piątek, 17 marca 2017

Impresja #2

Na dworcu pada deszcz. Szumi, ale inaczej niż ten tłum wcześniej bulgoczący, deszcz szumi delikatnie i mocno, dogłębnie, równomiernie. Mimo to jest głośniejszy niż pisk hamującego pociągu. Krople jak miriady głosów grające wspólnie a nie same sobie. Zalewają mnie zaczynając od głowy, nasączają powoli aż staję się deszczem  duszy, deszczem w ciele człowieka.